Twój koszyk
Brak produktów w koszyku
Jest taki rodzaj zmęczenia, którego nie zawsze od razu potrafimy nazwać. Nie wynika wyłącznie z liczby obowiązków. Nie zawsze wynika z przepracowania. Bardzo często wynika z tego, że próbujemy zbyt wiele rzeczy utrzymać w głowie jednocześnie.
Pamiętać, że trzeba odpisać na wiadomość. Pamiętać, co klientka powiedziała na spotkaniu. Pamiętać pomysł, który pojawił się rano. Pamiętać, żeby kupić jedną drobną rzecz. Pamiętać o terminie, decyzji, pytaniu, inspiracji, emocji, haśle, nazwisku, cytacie, fakturze, sprawie do sprawdzenia. Każda z tych rzeczy osobno wydaje się mała. Razem tworzą ogromny szum.
Głowa jest od myślenia, tworzenia, przeżywania i podejmowania decyzji.
Właśnie dlatego warto zapisywać. Nie po to, żeby wszystko kontrolować. Nie po to, żeby zamienić życie w listę zadań. Po to, żeby głowa mogła przestać być magazynem spraw niedokończonych.
Notes może stać się miejscem, w którym odkładamy to, co nie musi być przez cały czas aktywne w pamięci. To nie jest oznaka słabości. To jest bardzo rozsądny sposób dbania o własną uwagę. Głowa jest od myślenia, tworzenia, przeżywania i podejmowania decyzji. Nie powinna być przeładowaną tablicą ogłoszeń.
Est velit etlaborio sam or est inventore quo numquam Labore voluptas nihil molestiae sint delectus sint sequi voluptatem.
Est velit etlaborio sam or est inventore quo numquam Labore voluptas nihil molestiae sint delectus sint sequi voluptatem.
Zapisywanie nie jest kolejnym obowiązkiem. Jest sposobem na odzyskanie przestrzeni. Nie musimy pamiętać wszystkiego, żeby być odpowiedzialni, skuteczni i dobrze zorganizowani. Przeciwnie. Im więcej próbujemy trzymać w głowie, tym trudniej myśleć jasno.
Notes nie odbiera nam kontroli. Notes oddaje ją w spokojniejszej formie.
Bo kiedy coś jest zapisane, nie musi już krzyczeć z tyłu głowy.



Dodaj komentarz